BOROWSKI
żartobliwie
Ho, bo, stare już nogi, podagra29... Szczęśliwy jestem, że się tak bawicie, ale mnie już do waszych zabaw nie wciągajcie.
MŁODZIENIEC
kłania się
Ej, pan żartuje. Ale ciotuchno, chodźmy już, chodźmy.
Wychodzą.
SCENA PIĄTA
BOROWSKI chwilę sam na scenie, patrzy ponuro na park, jakby czegoś ostatecznego stamtąd wyczekiwał. Powoli zbliża się z parku PRZYJACIEL i wchodzi na werandę.