Co? Zbrodniarza? Jak śmiesz pan to mówić? Jakim prawem mogłeś pan to powiedzieć?
PRZYJACIEL
spokojnie
Prawem tego, co wiem, a o czym się jeszcze zdołałem naocznie przekonać.
BOROWSKI
drży i blednie
PRZYJACIEL
z jeszcze zimniejszym spokojem
Tylko się pan nie wzruszaj zbytecznie. Pan, jako mężczyzna, musi być na tyle odważnym, by ponosić konsekwencje tego, co popełnił.