Nic, Hanuś nic. Tylko od dziesięciu lat ustawicznie myślę o tobie. Nagle. Hanka, gdybyś ty wiedziała, jak ja za tobą tęskniłem.
HANKA
cicho i nieśmiało
Gdybyś ty wiedział, jak ja za tobą tęskniłam... Te ostatnie dnie oczekiwania....
KONRAD
z wybuchem głębokiej miłości
Tęskniłaś za mną? Prawda to? Prawda?
HANKA
cicho, szybko i namiętnie
Jak tylkom się dowiedziała, że masz przyjechać, to dzień w dzień serce waliło mi jak młotem. A te noce, te straszne noce, tęsknoty i oczekiwania. I wiesz, Konrad, ze mnie jeszcze taki dzieciak... po kilkakroć razy na dzień brałam liście akacji, obrywałam je mówiąc: przyjedzie, nie przyjedzie... przyjedzie...