KONRAD
Tak mamo — to bardzo dziwne. Nagle. Wie mama, on musi coś wiedzieć o tajemniczej śmierci mego ojca. Może mu pan Schimer coś napomykał, bo żyli ze sobą w wielkiej przyjaźni, był ulubionym uczniem Schimera, który wspominał mu o jakimś liście, który ojciec mój napisał do niego w niejasnym przeczuciu śmierci...
WANDA
wystraszona
Ależ dziecko, co ty mówisz. Przecież ojciec był tego dnia wesoły.
KONRAD
patrzy na nią zadziwiony
A dlaczego płakał w tej tam altanie?
WANDA
zmieszana