SCENA CZWARTA
KONRAD
Matko! Moja droga Matko! Zaledwie mamuchnę poznałem!... Obraca matkę wokół. Niechże się mamuś pozwoli obejrzeć, przecież to już dziesięć lat temu, jak mamy nie widziałem... Nic a nic mama się nie zmieniła.
WANDA
zmieszana
Mój złoty, kochany Konradzie!
KONRAD
spostrzegając Borowskiego
A! Pan Borowski? Serdecznie pana witam!