WANDA

W każdym razie wolno zaprosić pana na śniadanie w domu mojego syna.

PRZYJACIEL

W domu pani syna? Tak.

BOROWSKI

ironicznie

A więc teraz trzeba kochanych przyjaciół pozostawić na poufnych zwierzeniach po tak długim niewidzeniu.

Wanda i Borowski wychodzą.

SCENA SIÓDMA

KONRAD