WANDA
Strach, strach, on wie o wszystkim.
BOROWSKI
wylękły
Ale skąd, skąd?
WANDA
Skąd? Przecież tak często słyszałeś o Schimerze, któremu na nasze nieszczęście powierzyliśmy opiekę nad Konradem. On był przyjacielem mego męża... Może jakiś list, z którego treścią zaznajomił tego złowrogiego przyjaciela Konrada, dostał się w jego ręce.
BOROWSKI
He... he... Kiedy on był twoim mężem?