RENATA
z najwyższem oburzeniem.
Ty z naszego rodu, chowana na dworze starego władyki, ojca Leszka, tyś to powiedziała?
KINGA
Ja!
RENATA
Więc milsze ci panowanie obmierzłego bękarta, aniżeli Leszka?
KINGA
gorzko.
Milsze mi moje panowanie przy boku Mścisława, aniżeli Halszki przy boku Leszka — szydząc Nie zmylą mnie wasze gładkie słowa, księżno, ja tu pozostanę!