KINGA

zaciekle.

Ostatnie!

LESZEK

Więc żegnam was!

wychodzi.

SCENA XVII

KINGA

patrzy chwilę jak nieprzytomna za odchodzącym — przeciera oczy.

Kto to był? Czyżby Leszek? Ten Leszek, za którym tak tęskniłam, do którego tak rwało się moje serce, gdy tu przybył i miłość mi kłamał?