Aha! Wiem już o co chodzi — aha! co dopiero słyszałem: jakaś tam Wita, służebna księżniczki Kingi zrobiła skrytobójczy zamach na siostrę twą Halszkę... babskie historje...
ZYGWART
groźnie.
Książę, pohamujcie swe niewczesne żarty.
MŚCISŁAW
Żarty? Co ty dziś bezustannie upatrujesz w mej mowie żarty? Czyż to coś tak niesłychanego, że w urodziwym Leszku, miłościwym bracie moim, każda podwika się durzy, i jedna o drugą zazdrosna? Wita, ujrzawszy, że Leszek oddał swe serce pięknej Halszce, postanowiła pomścić się na niej. Klepie go poufnie po ramieniu. Daj spokój, to proste babskie historje, a winien temu wszystkiemu gładki i dworny Leszek, przecież, jak wiadomo dusi się śmiechem nawet księżniczka Kinga go miłuje.
ZYGWART
O tem wie cały dwór, jak również o tem, że Wita tylko za namową księżniczki Kingi w skrytobójczym zamiarze na moję siostrę się zaczaiła...
MŚCISŁAW
Dla tego Wita na wolność wypuszczoną zostanie.