Sprawiedliwości!
MŚCISŁAW
Jakie śmieszne żądanie! prowadzi go ku oknu, patrz — patrz! Całe miasto rechocze z naszych głupich zatargów, żądań, pragnień, chciwości władzy i zemsty — ha, ha, ha!
SCENA XI
Wchodzi Leszek.
LESZEK
staje przy wejściu i kłania się ceremonialnie.
MŚCISŁAW
wybiega ku niemu z udaną serdecznością.
Co widzę? Książę Leszek?!