Mocną masz duszę i niedostępną — ale ja słyszę wyraźnie, jak się po jej krużgankach coś przechadza, coś, co mi jest wrogiem...
LESZEK
Przecież nazwałem was bratem...
MŚCISŁAW
podejrzliwie.
A może mi się tylko tak zdaje — ale ja czuję, że tam w krużgankach twej duszy tajemnicze i wrogie mi cienie się snują.
LESZEK
O czem mówicie, książę?
MŚCISŁAW
z wytężonem zamyśleniem.