Krętą masz duszę i krętemi ścieżkami do niej wejścia szukać muszę.

LESZEK

uśmiecha się lekko.

Byleby książę w tym labiryncie nitki Arjadny nie zgubił.

MŚCISŁAW

śmieje się zgryźliwie.

Doskonale to powiedziałeś z tą nitką Arjadny — a może Kingi? Co? może Kingi?

LESZEK

Kingi? po chwili Jeżeli ona dała księciu nitkę do labiryntu mej duszy — to nitka niepewna, nad wyraz cienka i rwąca się...

MŚCISŁAW