Jakaż troska przygniata duszę tak chrobrego rycerza?

GNIEWOSZ

Nie wiem, czy mogę się ośmielić zamroczyć twą radosną duszę, dostojna pani, wyjawieniem przyczyny mych trosk i obaw.

HALSZKA

W laurowy wieniec zwycięstwa księcia Leszka, mego najukochańszego małżonka i miłościwego pana chcecie wpleść czarną wstęgę złowróżebnych przeczuć?

GNIEWOSZ

Nie to! jak najodleglejszym jest mi ten zamiar w tej radosnej chwili, w której porówni z wami, dostojna pani, uszczęśliwion jestem nowym władcą i miłościwym panem, prośbę raczej u stóp waszych złożyć pragnę...

HALSZKA

niecierpliwie.

Mówcie!