SCENA III

MŚCISŁAW

Zechcijcie księżniczko odprawić swą służebną, nietylko służebną, ale, jak do uszu mych doszło, najbliższą powiernicę, bo nie chciałbym, by rzeczy, tyczące z naciskiem naszego rodu — obce, przynajmniej dla mnie — obce uszy wysłuchały.

KINGA

daje Wicie znak, Wita z głębokim ukłonem wychodzi.

SCENA IV

Chwila milczenia. — Mścisław chodzi roztargniony wokół komnaty — nagle z uśmiechem.

MŚCISŁAW

Raczcie usiąć, księżniczko.

KINGA