KINGA
nie mogąc się dłużej hamować.
Cokolwiek raczymy od ciebie przyjąć...
MŚCISŁAW
Milcz!
LESZEK
daje znaki Kindze, by się opanowała, Kinga cofa się, hamując gniew.
MŚCISŁAW
Jakeś to powiedział przed chwilą? Kładę słowa na wagę rozumu? tak powiedziałeś?