Jakaś ty piękna!
KINGA
Dziwi cię to?
LESZEK
Czyż to grzech, że nawet w mych najwięcej stęsknionych snach nie widziałem cię tak piękną?
KINGA
Szczęśliwa jestem tem, co mi mówisz. Gdyby mi to kto inny mówił... ten — nasz król — zapragnęłabym być brzydką, jak noc, ale dla ciebie, Leszku...
LESZEK
tuli ją i milczy.