ZYGWART i WYSZOMIR.
ZYGWART
Książę Mścisław nic nie podejrzewa, umiałem doszczętnie uśpić jego czujność — przytem tak opętany nieszczęsną miłością do księżniczki Kingi, żeby posiąść jej względy, czyni wszystko, co mu tylko podszepną. Silny to władca, ale duszę jego toczy czerw namiętności: to, co starzy Grecy koszulą Nesussa zwali — a co nawet wielkiego Herkulesa siły do cna spaliło.
WYSZOMIR
Nie baw sią w opowieści, a mów, jak sprawa stoi...
ZYGWART
Pewno, że dobrze stać musi, jeżeli książę, który dosyć miał dowodów, jak mu jesteś niechętny, uroczyście cię na dzisiejszą ucztę zaprosił.
WYSZOMIR
Mówiłeś już księżnej za jaką ceną przyjdę Leszkowi z pomocą?