do Tadeusza
A gdy ciebie nie było, to powiedziała, żem nieznośny, żem wniósł atmosferę nudy i zmęczenia w twój dom, co chwila biegła budzić pannę Ewę...
BRONKA
nagle z udanym zdumieniem
Wiesz, Tadeusz, jakie to niepojęte. Przez cały czas, jak ciebie tu nie było, to Ewa cierpiała na ustawiczną senność, cały dzień spala.
TADEUSZ
roztargniony
Spała?... Cały dzień spała? Hm...
Więc słuchaj, Kaziu, ten twój interes majątkowy rzeczywiście bardzo zagmatwany. Myślę i myślę ustawicznie, albo brak jakichś papierów, albo też rachunki się nie zgadzają.
Słuchaj, Bronka, ubierz się, każ przygotować śniadanie, każ zaprząc do sanek, potem co koń wyskoczy poprzez pole, poprzez lasy...