Tobie tego doprawdy nie mam do zawdzięczenia, bo ty swoją znudzoną miną możesz człowieka do rozpaczy doprowadzić?
KAZIMIERZ
Czekaj, jutro jeszcze więcej znudzoną minę u mnie zobaczysz.
BRONKA
Pięknie dziękuję.
KAZIMIERZ
do Ewy
No, może się pani teraz ze mną przejdzie. Tadeusza zaprzągłem na chwilę do roboty w jakiejś majątkowej sprawie, o której żadnego nie mam wyobrażenia.
EWA
A ty, Bronka, zapomnij twych urojeń, spocznij, spocznij...