Żarłoctwo i lenistwo czyniło go winnym,

Teraz jest wstrzemięźliwym i z rychłością czynnym.

Gryf183, trudniący się złota nadpotrzebnym kryciem,

Głośny był potem kruszców przystojnym184 zażyciem.

Kret185, który w ziemskie tylko dawniej rzeczy wglądał,

Pojźrzał186 w niebieskie gmachy i być w nich zażądał.

Motyl187, który wpadając między kwiatów gminy,

Swawolnie z jednej latał do drugiej rośliny,

Płochej na tym ostrowie przestawszy podróży,

Stałym został i znalazł trwałe smaki w róży188.