i że to ciebie jego pocisk zwala.
ACHILLES
Mój przyjacielu, zejmij z niego stroje.
AJAS
zdejmuje części zbroi z Patroklosa, którego podtrzymuje Achilles
ACHILLES
Jak rany straszne i jakie okrutne.
O drogi bracie mój, o mój kochany,
jedyny synu, luby przyjacielu. —
Skłamałeś, dziecko szlachetne. —