HEKTOR

Ojcze, męże tam mnodzy stoją,

nawołują a patrzą na Troją;

wszyscy społem w kole się zebrali.

Nie trza ojcze, by na mnie czekali.

PRIAMUS

Synu, zejmij przyciężkiej tarcze.

Pojrzy ku mnie chwilę w górę twarzą.

Nie wiem, jakieć się losy przydarzą?

Nie wiem, czyli tej wojnie wystarczę?