ANDROMAKA
Sława!
HEKTOR
zstępuje po schodach w niższe zatocze barbakanu, zamkowego
PRIAMUS
pogląda ku niemu, chyląc się przez krenelaże muru
Synu miły, złóż oręż siekący.
Pojrzy ku mnie, synu, w górę chwilę.
Wiesz, jako mam cię mile,
wszem sercem ku tobie pragnący.