którym był marnym pyłem.

7. Tak wijesz żywot wstęgą,

żem pył, gdy siłą byłem;

na nicość obrócony,

ku szczytom gdy dążyłem.

8. Świetność mi wracasz znowu,

na Twe zwołujesz trony,

bym z Tobą w królowaniu

zapomniał, co przebyłem.

I znów świątyni wrota zwarte