Czoło rysem pochmurnym

zasępił.

Ręką skinął, żegnaniem wypisał

krzyż na powietrznym szlaku.

I w gwiazdy krzyżowym znaku

drogi za sobą przebyte

potępił.

Skrzydeł czarnych dwoje rozszerzył,

szat czarnych ramieniem ujął, —

postąpił.