obłapia Jakóba, ściskając szyję jego i całując płacze

JAKÓB

Tylam przemyślał na cię złego,

nienawiść w sercu żywiąc;

bojaźń to gnała mnie do tego,

trwogą mnie nieszczęśliwiąc.

Postrachem byłeś dla mnie, biczem,

co smagał mnie w snach lękiem.

Klękam przed twojem dziś obliczem

z błagalnej prośby jękiem.