na rąk wzniesionych podporze,

dźwigali straszydło-boże,

trumnę, — jarzmo z bark zdjęli

i unieśli nieco i dźwignęli

i umocnili samą na ołtarzu.

Słychać było: — opadł ciężar święty,

umocnion menzą kamienną

a oni się chwycili rączęty,

by odgonić precz larwę trumienną.

Ocknęli się ze snu i patrzą: