Ach lubość, lubość czuję.

Jeszczem rzeźki, — pogonię!

Pogonię, jeszczem jary;

zmogę starość, — żem stary.

Krew do ciała napływa,

żyw jestem, — krew porywa!

Słysz! — siądziemy na konie

i pogonim lotami na błonie

ku górom, — ponad rzeki.

ANIOŁ 4