bez ducha, gdy mam duchem silne skrzydła,

że nie na jeden dzień mam państwo w pieczach, —

już ta z biskupem kłótnia mi obrzydła;...

— gdym się w tył żachnął i zawadził słupa,

korona moja spadła przed biskupa.

VI

Oni to mieli za znak, czy za czary

i grozą zdjęci klękli przed widziadłem

i że początek już znaczy się kary,

że, w tej koronie spadłej, ja upadłem,