ponęta i miłość jedyna;

takem ja przeczuł i widział przed sobą

śmierć, co mię długą więziła żałobą.

LXVIII

I teraz drżący się stałem, jak drzewa

osicze, którym w liściach szept nie zmilka

i dawno znikły wiatr echami wiewa;

drżą wiek, — gdy jedna je przejęła chwilka

trwogi; — tak myśli moje, jako plewa

na wietrze, — jako rydwan, gdy rumaków kilka