przez pychę moją własną pogardzony;

że się w mych oczach żar błękitny spalał,

co niegdy łyskał w kamieniach korony;

widywano je nad czołem, jak świce;

jużem był oczy miał: dwie błyskawice.

LXXXV

Opowiadali to za moich czasów,

że gdzieś w Karpatach Król Chrobry zaśnięty

w grotach, u wstępu do podziemnych lasów,

jego rycerstwo i on jak zaklęty, —