przy koniach, zbrojni; — że do tych tarasów
dostąpić nie śmie nikt, bo, czartem wzięty,
może skamienieć; więc że lud się boi
i że skrzydlaty ktoś we wrotach stoi.
LXXXVI
Upodobałem tę powieść szeptaną
na wieczornicach, o mroku, tajemną,
z nabożną wiarą w jej moc powołaną,
która rozdziera prawd zasłonę ciemną. —
Gdy się odemnie króla odwracano