Czoło pali...
KSIĄDZ
Co wam!? Wy drżycie!
MATKA
Czepiec zejmę274,
pali bo głowa.
KSIĄDZ
Siwiuteńcy
wyście matusiu.
Matka rozplątała wstęgi czepca, który zdejmuje i kładzie sobie na podołku; odsłoniła bielutkie siwizną włosy, po szyję, krótko po wiejsku obcięte.