przemocą szedł z nami; za nami

W dął nieprzeparty wichrowy huragan

potęg zwycięskich i krzyczał: Victoria15!!!

Słońce nas swojem promieniem porwało

do wyżyn Sławy. Tak, byliśmy: chłopy,

pierwsi żołnierze sławni Europy.

Postrach szedł przed nami na mil tysiąc

i miast tysiącznych otwierał zawory16;

a gdzie był opór, był mieczem Chrobrego

cięt i upadał w gruz. Ha, mógłbym przysiądz,