jak na spaczone wielkości obrazy,

którymi pycha moja mnie przeklęła.

— — — — — — — — —

Duch wielki zadrżał we mnie znów na głos wojenny.

Drżę, drżę, to radość, ton — Sen, Los niezmienny.

Z założonymi na piersiach rękami

czekam, aż sen się stanie prawdą żywą,

a rzeczywistość zasunie się mgłami

...i widzę gwiazdę mą szczęśliwą, ...leci,

jak meteoru błysk ogniowy —