Panno Mario, panienkę żegnam.
do oficerów, generałów
Panowie, w drogę! Ha! wojsko, już widzę,
w rotach przechodzi. — Dowództwo obejmę!
ciszej
Przykuwa mnie oczyma.
SKRZYNECKI
półgłosem
Czy zapał ze słomy —?
On zwleka, a w dziewczynę patrzy nieruchomy...