CHŁOPICKI

do Marii

Nie życzysz, bym się zbliżył — słów się twoich boję;

Przebaczcie — jedno jeno to z daleka proszę.

Snać przeznaczeniem dzisiaj u wrót stoję:

które są wrota Śmierci; — już żegnam od proga.

ANNA

w domysłach

Siostro, drżysz, ty się chwiejesz, kochana ty, droga?

Staje obok siostry, podtrzymując ją; wszyscy wychodzą, prócz obu panien.