potrząsa głową

Ale narażać swoje stanowisko w Konwencji!... naraz podejrzliwie Aach... chyba że...

Wychodzi z nieufnym spojrzeniem na Dantona.

WESTERMANN

gorliwie podbiega do wracającego Dantona

No?... Rozmyśliłeś się?!...

DANTON

Nie. — Słuchaj za to: zapoznaj się bliżej ze zdolniejszymi oficerami Armii Rewolucyjnej, choć ją rozwiążą. Z byłych żołnierzy tej Armii zorganizujecie powolutku garstkę ludzi pewnych — posiadających pewien trening wojskowy. Mogę opłacać kilku agentów... I nie trać kontaktu ze stowarzyszeniami ludowymi, choć je też pewno skreślą...

WESTERMANN

Aha, więc jednak nie rezygnujesz z...