COLLOT
Witaj, Amar. — Toczymy zaciekły spór o Dantona; Robespierre uparł się go bronić. Proszę, powtórz mu to, coś mi wczoraj wieczorem powierzył.
AMAR
zasiada. Uderzająco miły glos; typowe zachowanie wyższego urzędnika policji
A zatem, koledzy — jako kierownik śledztwa w sprawie szantażu Kompanii Indyjskiej komunikuję wam, że to właśnie Danton pośredniczył między deputowanymi a bankierami, co się podjęli szerzyć korupcję w Konwencji. Nie ulega już wątpliwości, że jeśli Fabre sfałszował dekret likwidacyjny na korzyść szantażowanej Kompanii — to nie kto inny jak Danton nawiązał apetyczną kabałę. Mamy dziś dowody.
ROBESPIERRE
zbyt gwałtownie
Znam twoje dowody. Trzy zdania wśród bredni Basire’a! Cudowny dowód!
AMAR
niewzruszony w swej łagodności