przystaje; przez ramię, żarliwie

Daj Boże, aby czym prędzej zatonął!

DANTON

Lećże do Komitetów i donoś! Wynagrodzą cię suto — jak Chabota, co trzeci miesiąc siedzi...

PHILIPPEAUX

Oni cię znają, po co im donosić? — Zresztą czy oni lepsi? załamuje się. Coraz ciszej O nieszczęsny... nieszczęsny mój kraju...

Wychodzi. Danton pada zmęczony na ławkę.

DELACROIX

przechodzi do niego

Kiepsko, Danton. Nie może być gorzej.