ucieka
Wielki Boże! Któż to — może być?! Loulou: nie ma mnie w domu.
Znika. Pukanie; Lucile odpowiada.
ROBESPIERRE
wchodzi z ukłonem
Czy zastanę męża pani?
Lucile zdrętwiała z radosnego zaskoczenia.
LUCILE
bez ruchu, za późno
...Owszem. Przyjdzie za chwilę. Czy zechce pan poczekać?