To znaczy, że... O, Maxime! — Więc mogę być naprawdę spokojna?! Mogę go panu powierzyć?!...
ROBESPIERRE
zamyślony
Nie wiadomo, pani Lucile, komu z nas dwojga... bardziej na nim zależy. krótka pauza Ale nie wiadomo również, czy on mi zaufa. z nagłą, tłumioną namiętnością Lucile: wpływ pani ważniejszy od mojego. Niechże pani mnie pomoże!
LUCILE
pod sugestią, ale tonem wątpienia
Sądzi pan? — Więc cóż mam zrobić?
ROBESPIERRE
Musi pani zerwać za wszelką cenę związek Camille’a z Dantonem i jego grupą.