zaczerpnął oddechu
To nic. Niech się mści: ma rację. Zasłużyłem na najcięższą karę, — Ale muszę przed nim uklęknąć, cokolwiek ma mnie spotkać.
DANTON
łagodnie
Tobie to już nic nie pomoże, Camille...
CAMILLE
Mniejsza o mnie. Byleby on wiedział, że teraz rozumiem... i że... dławi się że mi... straszliwie... żal...
ociera oczy i nos
DANTON
z cichym uśmiechem