O, panowie! To dopiero początek! Komitet rośnie!
SZMER OBURZENIA
Niewinnych... — Za naszymi plecami — Komitet nie miał prawa! — Tego doprawdy za wiele!
Wpadają Legendre i Bourdon.
OKRZYKI RADOŚCI
O, to oni! — Więc przecież przyszli! — Bogu dzięki! — Patrzcie tylko: są! — Naturalnie, że to bujda! — Zawracanie głowy! — Słuchajcie! Czy to prawda?! — że Danton... — Ależ skąd! — Czy Danton?... No a reszta gdzie?... Bourdon! Gdzie inni?...
BOURDON
oszalały
Każdej chwili mogą mnie aresztować!...