CAMILLE

wyłamuje ręce. Szeptem

Co ja mam począć?!...

PHILIPPEAUX

Idź pan czym prędzej, Desmoulins!

DANTON

Jeszcze tej nocy chciałeś go błagać o łaskę, a nie zdążyłeś — idźże teraz!

Camille obraca się ku niemu, osłupiały.

WESTERMANN

My wszyscy zginiemy — po cóż byś miał ginąć z nami?