LUCILE
Dziecko! — A cóż znaczą upokorzenia, gdy chodzi o życie najdroższego człowieka?!
LOUISE
To absolutnie bezcelowe zresztą, pani Lucile. gniewny i rozpaczny okrzyk Lucile Ale proszę posłuchać, może mam sposób dla pani. Lucile zmusza się do uwagi Napisze pani do Robespierre’a, że mąż właśnie zamierzał wrócić na stronę rządu; a ponieważ teraz za późno, więc chciałby przynajmniej, żeby go Robespierre nie wspominał jako wroga. — Niech pani broń Boże nie prosi o łaskę! — Ten list musi mu zostać doręczony bezpośrednio, więc na ulicy. wstaje i zbiera przybory stojące na szafce Proszę pisać tu.
LUCILE
siada zgnębiona
No, spróbuję... O, ale to taki nędzny półśrodek...
LOUISE
Podaję pani jedyny sposób.
Lucile zwilżyła pióro; waha się.