Już skończył, obywatelu wiceprezydencie.
Znika. Dumas wita deputowanych spiesznym skinieniem.
VADIER
Niech Fouquier wyjdzie do nas, gdy tylko zdoła.
Dumas daje znak i wchodzi na salę.
z głębi:
GŁOS FABRE’A
...i Delaunay są mi kompletnie obcy. Z Chabotem nigdy słowa nie...
po lewej: