po lewej:
FOUQUIER
wybucha. Głos, zrazu ściszony, podnosi się stopniowo
Do stu tysięcy par milionów diabłów, a prowadźcież go sobie sami, ten wasz zatracony proces! A radźcież sobie sami z tym bydlęciem, co ryczy i ryczy jak słoń zarzynany! — Mówię wam: przyślijcie mu świadków i to na gwałt; inaczej diabli wiedzą, co się stanie!
Chce biec. Billaud wstrzymuje go.
BILLAUD
ruchem ręki powstrzymał Fouquiera
Nasza odpowiedź: albo doprowadzicie proces do wiadomego wyniku, albo — następny wytoczą wam.
u wejścia krzyki
Środki to wasza rzecz.