NAJEŹDŹCY

szmer oburzenia, lecz bez przekonania

Wojskiem... On mówi wojskiem... Co, chcą otoczyć?! poszczególne głosy Jak to, przecie rozprawy są jawne! — Mamy prawo słuchać! — Jeszczeście gotowi strzelać! — Akurat jak za tyrana!...

BILLAUD

Ale nie macie prawa ubliżać sądowi! — Ludzie, za tyrana byliście motłochem... lwi pomruk; coraz głębsza uwaga dziś jesteście wolnymi obywatelami. Wy jesteście dziś panami miasta parę zadowolonych potwierdzeń i dlatego wy odpowiadacie za jego spokój. Rząd wasz służy wam, nie wy rządowi; wspierajcież go, zamiast mu przeszkadzać! inteligentniejszy wyraz aprobacji u kilku osób Idźcie zatem i sami pilnujcie porządku.

w głębi:

Oskarżeni wyrażają zgodę. Ożywienie, lecz spokój zupełny.

na środku:

NAJEŹDŹCY

pomruk dziecinnego uporu